100% sprawdzony sposób na oszczędzanie pieniędzy

walizka pieniędzy

„Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj, co zostaje po odłożeniu oszczędności”  Warren Buffett

Jeśli przeczytałeś cytat powyżej, to w sumie powinniśmy powiedzieć, że to wszystko na dzisiaj. Okazuje się jednak, że nawet znając powyższą zasadę – oszczędzanie pieniędzy  – nie jest łatwą sprawą. Nie zawsze okoliczności życiowe na to pozwalają. Najnormalniej w świecie nie zawsze się da. Takim ostrzeżeniem chcemy dać Tobie konkretną informację o tym wpisie. Wszystko co tutaj przeczytasz  działa u nas i daje nam konkretne rezultaty.  Pamiętaj, że nie musi tak być w Twoim przypadku.

Pokażemy Ci, co robimy. Pamiętaj, że ta – nazwijmy to – technika, nie do końca działa na zasadzie „kopiuj – wklej”. Wszystko musicie dopasować do swojej własnej sytuacji życiowej, materialnej, społecznej; do swoich  predyspozycji oraz zdolności.

Fazy pieniądza

Sytuację finansową człowieka można przedstawić w bardzo prosty sposób, dzieląc ją na 3 fazy:

Przypływ gotówki – gromadzenie – odpływ.

oszczędzanie pieniędzy fazy

  1. Przypływ gotówki jest fazą, którą znają i czują wszyscy. To nic innego jak źródła (nie wnikamy jakie) dochodu, które dają nam pieniądze. To z nich następuje przypływ gotówki do naszego portfela.
  1. Gromadzenie to faza, która ma różną długość życia. Pieniądze po przysłowiowej wypłacie są w naszym portfelu. To jak długo w nim zostaną zależy od naszych aktualnych potrzeb życiowych.
  1. Odpływ to nic innego, jak wydawanie zgromadzonych środków. To ile wydamy uzależnione jest od kosztów przymusowych (rachunki, jedzenie, ubrania itp.) oraz nieprzymusowych (wyjścia np. na pizze i piwo, kupno chipsów i czekolady itp.)

Dzisiaj skupimy się na odpływie gotówki, bo to właśnie ta faza jest kluczowa, żeby udało nam się mówić o oszczędzaniu.

To, że pieniądz się ludzi nie trzyma, to wiadomo nie od dziś. Są osoby, które potrafią się kontrolować i odpowiednio zarządzać gotówką. Nie każdy jednak sobie dobrze z tym radzi. Naszym zdaniem wszystko rozbija się o podłoże matematyczno-psychologiczne. Podejście do oszczędzania kryje się w liczbach, które pokazane na „czysto” może mieć wpływ na konkretne zachowania przy zarządzaniu pieniądzem. Aby dokładniej to wyjaśnić pokażemy to na własnym przykładzie.

Oszczędzanie pieniędzy wg Klubu Autora

Każdy z nas ma swoje własne, stałe wydatki. Wydajemy na rachunki, jedzenie, ubrania i przyjemności. Gdy pojawia się niespodziewany, większy wydatek, bardzo często pieniędzy brakuje. Zachodzimy wówczas w głowę, co się z nimi stało. Doskonale przecież wiemy, ile zarabiamy oraz ile wynoszą nasze koszty stałe. Z prostego wyliczenia (dochód minus koszty) wynika, że powinno coś zostać. Jednak, gdy zaczniemy wgłębiać się w temat okazuje się, że nie mamy pojęcia, gdzie „znikają” nasze ciężko zarobione pieniądze. Okazuje się, że poza rachunkami nie wiemy zupełnie nic o swoich wydatkach.

A właśnie w tym jest cała magia zarządzania pieniądzem. Poznanie na wylot swoich wydatków jest kluczem do sukcesu w oszczędzaniu, gdyż:

  1. znasz swój własny portfel
  2. jesteś w stanie dokładnie stwierdzić, jaki jest ogólny wpływ i wypływ gotówki
  3. znasz poszczególne kategorie kosztów
  4. wiesz dokładnie, jakie wielkości kosztów składają się na co
  5. możesz planować przyszłe wydatki (wskazać ograniczenia, wyeliminować wydatki, które są zbędne)
  6. możesz planować przyszłe inwestycje
  7. znasz różnicę między przychodami a kosztami
  8. dostrzegasz możliwości oszczędzania

Bardzo dużo osób jest wzrokowcami i dużo lepiej zapamiętuje oraz uczy się, gdy coś zobaczy. Dokładnie tak samo jest z oszczędzaniem. Jest ono bardzo proste i dostępne dla każdego, Trzeba tylko samemu sobie umieć pokazać – co, jak i za ile. Tak też było w naszym przypadku. Liczby się nie mylą – niestety, a liczby przedstawione czarno na białym rozbudziły świadomość, ile błędów finansowych zrobiliśmy. Nagle okazało się, że sami sobie zbudowaliśmy bazę wiedzy o naszym portfelu. Dzięki temu zarządzanie finansami nagle nabrało zupełnie innego znaczenia. Wydatki zaczęły się stopniowo zmniejszać. Pojawiły się oszczędności. Życie też wskoczyło na inny poziom.

Ćwiczenie – droga do oszczędzania pieniędzy

Wszystko, czego potrzebujesz to:

– kartka i długopis

– kalkulator

– cierpliwość i samozaparcie

lub

– excel

– cierpliwość i samozaparcie

Tworzymy prosty budżet domowy. Z początkiem miesiąca, w jego pierwszy dzień zacznij spisywać wszystkie swoje koszty. Musisz o tym pamiętać i na początku być upartym jak diabli, aby to robić. Zapisuj dosłownie każdy wydatek: rachunki, jedzenie, ubrania, przyjemności.

Jeśli kupiłeś sobie tylko jedno piwo za 2,5zł –  Zapisz to!! W ten sposób będziesz miał baaardzo dużo pozycji, jednak to właśnie dzięki temu osiągniesz sukces, a Twój budżet domowy zyska na jakości.

Jeśli jednak zrobisz zakupy w Biedronce za 65zł, to nie rozpisuj ich dokładnie tylko zapisz w pozycji „Zakupy = 65zł”.

Pierwszy miesiąc jest ciężki. Nie jesteś przyzwyczajony do systematycznego wpisywania swoich wydatków i pewnie nie raz o tym zapomnisz. Nie przejmuj się tym. Jeśli będziesz skrupulatny, z czasem wejdzie to w krew i osiągniesz rezultaty. Dasz radę !! My daliśmy to i Tobie się uda !!

A teraz dobra wiadomość. Chcemy Ci pomóc, dlatego dostaniesz od nas w prezencie, za darmo, gotowy szablon budżetu domowego do własnego użytku. Plik skonstruowany w excelu, gotowy do pobrania. Skorzystaj z poniższego linka aby pobrać darmowy kalkulator. Kliknij i pobierz.

Uproszczony Kalkulator Budżetu Domowego

Plik:

– niestety jest spakowany jako ZIP gdyż WordPress nie chciał przyjąć formatu excela 🙁

– otrzymasz po zapisie na listę, nie bój się Twój email zostaje tylko u nas

– jest za darmo – u nas za darmo oznacza ZA DARMO !!!

– to prosty kalkulator stworzony na jeden miesiąc

– zawiera tabelaryczne zestawienie kosztów i przychodów

– ma kilka wypełnionych pozycji, aby Tobie pokazać jak działa

– pozycje możesz nazywać wg własnego uznania. Jeśli jest dla Ciebie za mało to dostaw nowe

– ma podsumowanie kategorii (kosztów i przychodów)

– wylicza zysk lub stratę

– graficznie przedstawia podział kosztów i przychodów

Po pobraniu plik należy do Ciebie i możesz z nim robić co chcesz.

Jak korzystać z kalkulatora?

– zupełnie po lewej stronie masz tabelę „Pozycje kosztowe” gdzie wpisujesz swoje nazwy i wartości liczbowe

– sumy kosztów liczą się automatycznie w tabeli „Obciążenia kosztowe”

– tabela „Przychody” tutaj musisz sam wpisać swoje przychody

– tabela „Plan budżetu” sam wpisujesz zakładane przychody i koszty

– reszta liczy się automatycznie

– wykresy automatycznie pokazują wartości

 

„Grosz do grosza i zbierze się kokosza”

Wiemy, że wszystko to ładnie brzmi. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że u każdego sytuacja jest inna i czynników finansowych jest całe mnóstwo. Wiemy też, że będą przypadki, w których się po prostu nie da i już. Jednak nawet w tych skrajnych przypadkach, wart skorzystać z ćwiczeń przedstawionych powyżej, gdyż dzięki poznaniu swojego portfela łatwiej będzie w przyszłości rozpocząć oszczędzanie.

Od przeszło 3 lat zapisujemy swoje przychody i koszty. Robimy plany i dokładnie wiemy, na co i ile wydajemy. Nie ma ani jednego miesiąca, aby nie udało się oszczędzić. Od momentu prowadzenia prostego budżetu domowego –  miesiąc w miesiąc „odkładamy”. Na co? To się  dopiero okaże J

Pytanie do Ciebie. Znasz swoje wydatki? Jesteś w stanie odpowiedzieć nam na pytanie, na co wydajesz swoje fundusze? Panujesz nad swoim portfelem?

PS. Wpis został zainspirowany blogiem Michała Szafrańskiego, który chyba to wszystko najlepiej wie i dużo o tym mówi 🙂

Jeśli już zdecydujesz się pobrać ten kalkulator. Zostaw tutaj proszę koniecznie swój komentarz. Bardzo zależy nam na Twojej opinii. Przyda się ona także innym czytelnikom 🙂

______________________________________________________

Jeśli artykuł się Tobie podobał lub był Tobie pomocny, to zostaw po sobie ślad 🙂

Twoje interakcje są dla nas ważne, pomagają nam w rozwoju, wywołują u nas uśmiech, a dzięki temu my pomagamy innym 🙂

Postacie zachęcające do komentowania, lajkowania i udostępniania

Zobacz także

Podziel się tym:

Zbigniew

  • Zapisywanie wszystkiego zdecydowanie ułatwia nam rozeznanie się ile wydajemy, a ile nam zostaje. To może też zmusić do oszczędzania, gdy zauważymy, że przekroczyliśmy budżet w pewnej strefie 😉

    • I dokładnie tak się dzieje w naszym przypadku…widzę…znam…wiem…i oszczędzam 🙂

  • Beata Michielsen

    A co robic jak ma sie obsesje na punkcie oszczedzania?:) Lubie sobie zapisywac na co wydalam pieniedze, moze nie az tak skrupulatnie jak piszesz, ale na pewno z grubsza podliczam. Problem pojawia sie wtedy, kiedy trzeba ruszyc oszczednosci:) nawet w najbardziej szcztynm celu jak inwestycja czy przyjemnosci:) to jest punkt, z ktorym ja walcze:)

    • Przyznaję się bez bicia, że też mam bzika na punkcie oszczędzania i też walczę gdy trzeba te oszczędności ruszyć…jednak jak cel jest tak jak piszesz „szczytny” to mam mniej oporów bo wiem, że jest to ważne i że w jakiś sposób się to zwróci…niekoniecznie w formie finansowej, a np. zdobytej wiedzy, gdy mówimy o inwestycji w jakiś kurs 🙂

  • Marta Kluczna

    Tak naprawdę wiele ludzi nie potrafi zarządzać swoimi środkami. Nawet odłożone fundusze, które nie pracują sa tak naprawdę bez wartości. Może jest w tym ciut przesady, ale mądra dysponowanie pieniędzmi może poprawić jakość naszego życia, jak nie teraz to w bliższej czy dalszej przyszłości. Dobrze, ze poruszyłeś ten temat, bo czasami mam wrażenie ze zagadnienie oszczędzania gotówki jest trochę tematem tabu i ludzie boja sie rozmawiać o pieniądzach.

    • Jeszcze 3-4 lata temu żyłem w niewiedzy o swoich finansach…nie wiedziałem co się dzieje w moim portfelu. Gdy pierwszy raz miałem okazję się temu przyjrzeć doznałem lekkiego szoku…reakcja była natychmiastowa i teraz wszystko pracuje na lepszą przyszłość 🙂

  • od marca mamy zaplanowane oszczedzanie poprzez zapisywanie wszystkiego na co wydalismy. Zła informacja dla mojego meza jest taka, ze wlasnie robi w exelu takie zestawienie 😀 pokaze jak wygląda profesjonalny plik 🙂

    • Czemu zła? Może akurat dla Waszych potrzeb jest potrzebny inny plik niż ten…każdy ma swoją wizję 🙂 grunt, żeby efekt końcowy był osiągalny taki jak my chcemy – czyli umiejętne oszczędzanie 🙂

      • zła, że twoj plik jest świetny, a on sie mordował z plikiem 🙂 pokazałam mu twoj plik i jest zachwycony, super zrobiony 🙂

        • Ojej dziękuję za pochwałę, bardzo mi miło 🙂 czerwienie się… mam nadzieję, że się przyda i że oszczędności będą tylko rosnąć !! 🙂

  • Muszę wrócić do kalkulatora i prowadzenia budzetu. Robilismy to przez 2 lata i świetnie się sprawdzalo, aby doknac budżet domowy.

    • To zawsze działa…jak człowiek wie co ile i skąd to da się „ogarnąć” budżet domowy 🙂

  • Zarządzania pieniędzmi powinni uczyć już w szkole. Niestety mało kto wie jak się za to zabrać i robić to z głową. Sama budżet domowy prowadze od niedawna, ale widzę, że daje to bardzo dobre efekty.

    • Potwierdzamy…od momentu spisywania wydatków i przychodów można by rzec, ze pojawiła się wolna gotówka 🙂

  • Jak się chce to można, a niektórzy twierdzą, że to nieosiągalne.

    • Osiągalne osiągalne…trzeba tylko chcieć…aczkolwiek nie można wykluczyć sytuacji takich, że u kogoś rzeczywiście się nie da 🙂

  • Patrycja Czubak

    Chętnie spróbuje 🙂

    • Proszę bardzo…nam pomogło, widząc ile wydajemy unormowaliśmy wydatki i oszczędności same się pojawiły 🙂

  • Emilia Długa

    A ja właśnie dostałam taka tabelkę w… Szkole. Tylko, że szwedzkiej;) jestem na stypendium naukowym w Laponii i na przedmiocie przypominającym nasz wos dostaliśmy raz takie narzędzie. Jak zaczełam spisywać wszystko, to czułam, że mam większą kontrolę nad budżetem. A życie w Szwecji, mając złotówki i płacąc w koronach nie jest lekkie..;)

    • O proszę…bardzo fajna ciekawostka edukacyjna…ciekawe co dzisiaj uczą w Polsce na takim przedmiocie…kontrola nad budżetem jest bardzo fajna, same korzyści z tego wynikają 🙂 I jak tam życie w Szwecji? I czemu akurat tam?

      • Emilia Długa

        Skończyłam filologię szwedzką i otrzymałam półroczne, w pełni opłacone stypendium naukowe od instytutu szwedzkiego 🙂 Tak bardzo spodobało mi się w Laponii, że zostałam na drugi semestr, chociaż już bez kieszonkowego. Jeśli jesteście ciekawi jak to wyglądało i chcecie zobaczyć przepiękne widoki z dzikiego zakątka Europy, to w tym wpisie jest to ładnie przedstawione. 🙂 http://www.globfoterka.pl/laponia-surowe-piekno-dla-wytrwalych/

  • Danuta Brzezińska

    Od lat prowadzę spis kosztowy, niestety od 20 lat jestem na swoim i gorzej określić ten przypływ. Różnie w poszczególnych latach bywało. A tak na marginesie – wszyscy się śmieją, że proszę o paragon za 1,99 żeby pamiętać o wydatku i wpisaniu na listę. Ale dzięki temu mam stabilność finansową. Na prawdę potrzebny post, szczególnie tym co zaczynają być na swoim i na razie dobrze im idzie.

    • Ja to akurat zbytnio paragonów nie zbieram…no chyba, że jest coś co mogę sobie wpisać w koszty działalności to wtedy oczywiście papier zgarniam 🙂 Jednak każdy wydany pieniądz skrupulatnie zapisuję. To pozwala mi na pełną kontrolę 🙂

  • Nie prowadzimy obecnie budżetu, ale zawsze mamy wyliczone ile, co i na co:)